Jak marnować pieniądze? W Toruniu wiedzą

 
 
Biuro Toruńskiego Centrum Miasta wymyśliło ideę „Zielony pomost” - projekt o wartości 2,9 mln zł, w skład którego weszły m.in. świetlne iluminacje przez Wisłę, mające symbolizować toruński most króla Jana Olbrachta z 1500 r., wtedy najdłuższy w Polsce i drugi na Wiśle po moście krakowskim. Sama idea upamiętnienia takiego mostu ciekawa, jednak forma realizacji beznadziejnie fatalna. Wkrótce okazało się jednak, że planowana do tego przedsięwzięcia technologia laserowa jest za droga – taka wersja jest przynajmniej oficjalną, bo z drugiej strony można domniemywać, że urzędnicy chyba późno dowiedzieli się, że laser w takim miejscu może być niebezpieczny dla oka -  zdecydowano się więc na tańsze reflektory sceniczne. Opóźniała się więc realizacja przewidziana na lipiec 2013 r. Zainstalowano zatem reflektory na obu brzegach Wisły u wylotu ul. Mostowej. Efektu jednak nie osiągnięto, bo reflektory okazały się zbyt intensywne, oślepiały ludzi. Skorygowano więc ich moc – to znowu są za słabe, nie łączą brzegów, a samo światło rozprasza się. Minęło lato, jesień, zima. Kosztem dodatkowych 120 tys. zł urzędnicy "zainwestowali" (oczywiście nie swoje pieniądze) na nowocześniejszej reflektory typu falcon i z roczną obsuwą światła rozbłysły ostatecznie w czerwcu 2014 r. I tu znowu kuriozum. Reflektory ustawiono tak, że intensywna smuga światła symbolizująca ów most padała pod kątem do góry – w powietrze, a nie poziomo łącząc oba brzegi Wisły. Smugę ową widać było w całym Toruniu i kilkanaście kilometrów poza nim. Dlaczego tak? Bo gdy świeciła poziomo nad wodami Wisły (jak powinna) to oślepiała widzów i rozpraszała się nie dając spodziewanego efektu.
W ten sposób rezultat nie był ani zrozumiały ani czytelny, bo w niczym nie odnosił się do historycznego mostu sprzed pół tysiąca lat, a dodatkowo ukośna smuga świetlna w powietrze psuła widok nadwiślańskiej panoramy Torunia i niszczyła jej odbiór. Mało tego: iluminacja i poświata taka przeszkadzała w obserwacjach astronomicznych.
Po lawinie krytyki, która przeszła w mediach i w internecie, pani Maja Nakonowska p.o. biura Toruńskiego Centrum Miasta stwierdziła sobie w jednej z publikacji prasowych: „do Biura nie wpłynęły żadne skargi i uwagi dotyczące wpływu iluminacji na obserwacje astronomiczne”. 
To raczej Biuro powinno przewidzieć skutki wpływu takiego światła na różne kwestie, aniżeli działać na zasadzie "może zróbmy tak i będzie ok". 
Później zdecydowano, że skoro niemałe pieniądze na to wydano, to iluminacja będzie działać (bo działać musiała, wszak Unia Europejska może odebrać pieniądze i nałożyć jakąś karę) ... przez godzinę późnym wieczorem: w godz. 22.30 – 23.30. Z jednej strony takie godziny nie przeszkadzają widzom panoramy (bo wtedy raczej niewielu tę panoramę idzie kontemplować), z drugiej nie jest powiedziane jak długo ma świecić i kiedy, a z trzeciej na godzinkę astronomowie zrobią sobie przerwę...
Ciekawostką jeszcze jest to, że całe przedsięwzięcie opiniowała miejska konserwator zabytków, pani Mirosława Romaniszyn. - „Nie taki efekt pozytywnie opiniowałam” - mówiła dla Nowości 25 czerwca 2014 r. odnosząc się do reflektorów świecących w niebo. Co z tego, że „nie opiniowała”, skoro inni urzędnicy miejscy zignorowali jej opinię. Tak się robi w Toruniu. Tu fachowców się nie słucha, tu urzędnicy wiedzą lepiej, bo: 
- u fizyków nt. zachowania się światła nad powierzchnią wody w różnych warunkach atmosferycznych rady nie zasięgano,
- u astronomów ws. wpływu poświaty na obserwacje też nie zasięgano,
- u miejskiego konserwatora zabytków zasięgano wprawdzie, ale tak jakby nie zasięgano, bo i tak zrobiono po swojemu.
 
Po pięciu latach, kiedy minął (wyznaczony przez Unię Europejską współfinansującą pomysł) okres obowiązkowego utrzymania zrealizowanej "inwestycji"  – można było już spokojnie smugi światła zniknąć znad Wisły w Toruniu. Było przez pięć lat? Było. Dłużej nie musi. Pieniądze poszły w ruch, a dziś nikt już tego nie pamięta. 
Jak marnować pieniądze? Tak jak w Toruniu.
 
  • Więcej fotografii "świetlnego pomostu" >>>
  • Post na fb >>>
 
  • drukuj
  • poleć artykuł
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Dodaj swój komentarz:


pozostało znaków:   napisałeś znaków:
   

Kontakt

tel. 56 621 02 32
biuro@toruntour.pl
formularz kontaktowy
 
 
 
 
 
 
 
 
   
Właścicielem i operatorem Toruńskiego Portalu Turystycznego funkcjonującego pod domeną toruntour.pl jest Toruński Serwis Turystyczny, Toruń, ul. Rabiańska 3 (mapa), tel. 66 00 61 352, NIP: 8791221083.
Materiały zawarte w Toruńskim Portalu Turystycznym www.toruntour.pl należą do ich autorów lub właściciela serwisu i są objęte prawami autorskimi. Wszelkie wykorzystywanie w całości lub we fragmentach zawartych informacji bez zgody Wydawcy Serwisu jest zabronione.
Polityka cookies
 
Jeżeli chcesz opublikować swój artykuł lub napisać do Toruńskiego Portalu Turystycznego ponieważ gdzieś do tekstu wkradł się błąd, chcesz nawiązać współpracę lub po prostu przekazać swoją opinię, możesz to zrobić używając adresu mailowego biuro@toruntour.pl. Żadna wiadomość nie pozostanie bez odpowiedzi!
 
Zostań naszym patronem. Poznaj szczegóły i możliwości tutaj