Toruń coraz bardziej zacofany

W całej swej historii Toruń miał kilku wybitnie zasłużonych dla miasta prezydentów, z których m.in. Heinrich Stroband (1548-1609) oraz Antoni Bolt (1891-1941) wyróżnili się szczególnie pozytywnie, tworząc Toruń nowoczesny i o wysokiej kulturze. Tymczasem obecny prezydent Michał Zaleski (prezydentura ciągła od 2002 r.) przejdzie do historii Torunia wyróżniając się również, ale jednak chyba negatywnie – jako ten, za czasów którego zniszczono wiele z dziedzictwa Torunia oraz inwestowano w urbanistyczne zacofanie Torunia.

Zacofanie urbanistyczne Torunia na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI w. to wszystkie te cechy miasta oraz działania jego władz, które są wprost przeciwne do aktualnych praktyk modernizacji i naprawy miast, do rozwiązywania problemów komunikacyjnych, do działań miast zachodnich, realizujących idee "nowego urbanizmu". Toruńskie dzisiejsze zacofanie to więc m.in.:
  • miasto nieprzyjazne pieszym, przyjazne kierowcom i samochodom = miasto budowane wg uznanych za negatywne tendencji sprzed 50 lat, których skutki Europa zachodnia od wielu lat naprawia,
  • miasto bez pierzei, za to z szerokimi i prostymi "autostradami miejskimi", pustymi przestrzeniami = miasto rozwlekłe = nieekonomiczne, nieprzyjazne społecznie,
  • miasto z ekranami dźwiękochłonnymi w centrum = miasto dla samochodów = miasto o niskiej jakości przestrzeni, nieprzyjazne społecznie,
  • miasto wyburzające zabudowę (często stylową, stanowiącą dziedzictwo historyczne Torunia) pod poszerzanie dróg = miasto dla samochodów, miasto niszczące swoje dziedzictwo,
  • miasto z ogrodzonymi blokowiskami w centrum.
Toruń – w obszarach poza średniowiecznym zespołem miejskim (Stare Miasto, Nowe Miasto), XIX-wiecznym Bydgoskim Przedmieściem i kilkoma ulicami Przedmieść JakubskiegoChełmińskiego – zabudowany jest w sposób bardzo luźny, rozwlekły, bezpierzejowy, w myśl jednego z postulatów modernistycznych zawartych z tzw. Karcie Ateńskiej z 1933 r. Taka, uznana w światowej urbanistyce już pół wieku temu jako negatywna sytuacja (sposób zabudowy miasta) w ostatnich latach w Toruniu pogłębia się, co jest wprost przeciwne do aktualnych zachodnioeuropejskich, uzasadnionych trendów urbanistycznych. Toruń nie tylko trwa w swoim zacofaniu, ale je rozwija.
 
 
Drastyczna różnica w rozumieniu budowy miasta: w Lejdzie ulica o szerokości ok. 45 m, w Toruniu: ok. 55 m. W Lejdzie ulica z zabudową pierzejową, uporządkowaną, zwartą, w Toruniu bezpierzejowa zabudowa tworząca wrażenie obszaru podmiejskiego, pustkowia, rozwlekłości. W Lejdzie miasto zwarte, przyjazne, ekonomiczne, przyjemne, w Toruniu miasto rozwlekłe, puste ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami. W Lejdzie priorytetem jest pieszy, dlatego ruchliwa ulica i tranzyt schowane są pod ziemią, a nad tunelem plac z priorytetem ruchu pieszego. W Toruniu szeroka bezludna arteria, bez przejść dla pieszych na  odcinku aż 350 m! (w centrum miasta).
  • Po lewej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Lejdy (miasta partnerskiego Torunia, 120 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 1,2 km od Hooglandse Kerk w centrum zabytkowego starego miasta.
  • Po prawej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Torunia (200 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 0,5 km od Ratusza Staromiejskiego w centrum zabytkowego starego miasta. 
 
Owa luźna, bezpierzejowa i sprawiająca wrażenie chaotycznej współczesna zabudowa i urbanistyka miasta powstała po 1945 r. Wiąże się to z tym, że rozwijające się od XIII do XIX w. liczne i obszerne przedmieścia-dzielnice Torunia zostały zniszczone całkowicie i planowo najpierw w styczniu 1813 r. (obrona Torunia przez armię napoleońską przed Rosjanami, zobacz: Toruń napoleoński. Napoleon w Toruniu) i następnie przez władze Królestwa Prus, które przejęły Toruń na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego w 1815 r. i przekształciły go w potężną państwową twierdzę obronną najwyższej rangi.
Dlatego Toruń dzisiejszy - ten kształtowany po 1945 r. - w ścisłym centrum miasta (poza Starym Miastem, Nowym Miastem i Przedmieściem św. Katarzyny) nie posiada budynków starszych niż XX-wieczne i nie posiada XIX-wiecznego śródmieścia, nie posiada ulic ze zwartymi pierzejami, jak posiadają inne miasta europejskie nie objęte w XIX w. rygorami i zakazami związanymi z ówczesną funkcją obronną.
Dlatego dzisiejsze centrum Torunia zamiast zwartej, uporządkowanej urbanistycznie pierzejowej zabudowy XIX-wiecznego śródmieścia ma szeroki pas Plant w miejscu dawnych obwarowań bastionowych (sięgających XVII w. i następnie modernizowanych i przekształcanych często aż do XIX w.) oraz ma w centrum spuściznę z drugiej połowy XX w., czyli przeskalowane, szerokie arterie (aż do 60-80 m szerokości!, np. ul. Czerwona Droga, Odrodzenia, Przy Kaszowniku, Warneńczyka, Kraszewskiego, Bema, Szosa Chełmińska na północ od ul. Bema) i bloki zamiast zabudowy pierzejowej: luźnie rozrzucone wyższe i niższe budynki mieszkalne z rozległymi terenami zielonymi pomiędzy („Osiedle Młodych”, „Osiedle Chrobrego”, „Osiedle Dekerta”, „Osiedle Słoneczne Tarasy”).
 
 
Drastyczna różnica w rozumieniu budowy miasta: w Gandawie ulica o szerokości ok. 37 m, w Toruniu: ok. 70 m. W Gandawie ulica z zabudową pierzejową, uporządkowaną, zwartą, w Toruniu bezpierzejowa zabudowa tworząca wrażenie chaosu przestrzennego i pustkowia. W Gandawie miasto zwarte, przyjazne, ekonomiczne, przyjemne w Toruniu miasto rozwlekłe, puste ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami.
  • Po lewej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Gandawy (260 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 1,3 km od Belfortu w centrum zabytkowego starego miasta.
  • Po prawej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Torunia (200 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 1,3 km od Ratusza Staromiejskiego w centrum zabytkowego starego miasta. 
 
Taka modernistyczna forma zabudowy Torunia (i innych miast) wynikała z jednego z postulatów Międzynarodowego Kongresu Architektury Nowoczesnej CIAM, który odbył się w Atenach w 1933 r., zawartego w tzw. Karcie Ateńskiej. W ten sposób realizowana wizja modernistów stworzyła pozornie pozytywny obraz „zielonego miasta”. W rzeczywistości powstało natomiast wiele rozległych, zaniedbanych „niczyich” przestrzeni; projektowanie miasta podporządkowane zostało potrzebom transportowym, a nie ludziom. Miasto stało się zdezintegrowane przestrzennie, składa się z odległych wzajemnie jednostek porozdzieranych ponad miarę szerokimi arteriami albo terenami pustymi. Ma kształt zupełnie przeciwny do tradycyjnej formy miasta, ukształtowanej w ciągu całej historii ludzkości, a tym, co najbardziej rzuca się w oczy jest wrażenie chaosu przestrzennego, nieuporządkowanie przestrzeni miejskiej: zabudowa nie tworzy pierzei, jest luźno rozrzucona między sobą, z dala od ulic, które mają charakter wielkoskalowych, często dwupasmowych tras z ograniczoną liczbą przejść dla pieszych i skrzyżowań, coraz częściej ostatnio wyposażonych w ekrany akustyczne, zachęcających do rozwijania dużych prędkości (w tym względzie apogeum osiągnięto w przypadku ul. Szosa Lubicka na wschód od ul. Wschodniej, gdzie szerokość ulicy wynosi aż do 100 m (!), a odległość między nielicznymi budynkami po przeciwnych stronach ulicy aż do prawie 160 m!).
 
 
Drastyczna różnica w rozumieniu budowy miasta: w Gandawie ulica o szerokości ok. 35 m, w Toruniu: ok. 60 m. W Gandawie ulica z zabudową pierzejową, uporządkowaną, zwartą, w Toruniu ekrany akustyczne (centrum miasta!), bezpierzejowa zabudowa tworząca wrażenie chaosu przestrzennego i pustkowia. W Gandawie miasto zwarte, przyjazne, ekonomiczne, przyjemne w Toruniu miasto rozwlekłe, puste ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami.
  • Po lewej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Gandawy (260 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 1,7 km od Belfortu w centrum zabytkowego starego miasta.
  • Po prawej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Torunia (200 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 0,5 km od Ratusza Staromiejskiego w centrum zabytkowego starego miasta. 
 
Taka modernistyczna koncepcja miasta wyartykułowana we wspomnianej Karcie Ateńskiej posłużyła do budowy Torunia po II wojnie światowej. Negatywnymi skutkami wdrażania tej koncepcji stały się m.in.:
  • anonimowość i monotonia przestrzeni miejskiej ze wszystkimi swymi konsekwencjami,
  • chaotyczne rozpraszanie się zabudowy,
  • zanik związków sąsiedzkich, narastająca segregacja społeczna i ekonomiczna,
  • wywołanie wzmożonych przemieszczeń ludności, 
  • zajmowanie coraz większych terenów pod (niepierzejową i rozproszoną) zabudowę,
  • degradację zabudowy stanowiącej dziedzictwo kultury,
  • pogarszający się stan środowiska naturalnego i zmniejszanie się obszarów rolnych (na skutek suburbanizacji),
  • nadmierna energochłonność miasta (zarówno z powodu wzmożonego transportu (ludzi i materiałów), jak i budowy i funkcjonowania infrastruktury technicznej i społecznej)
  • Natomiast jedynym bodaj pozytywnym rezultatem było wprowadzenie w przestrzeń miejską ogromnej ilości terenów zielonych. Tym sposobem bloki toruńskich osiedli oraz ulice i szerokie arterie z 2. poł. XX w. toną wręcz w zieleni.
 

Miasto zwarte: priorytet dla ludzi, nie dla samochodów

 
W Europie zachodniej już w latach 70. XX w. zauważono negatywne skutki takiego sposobu budowy miast, w jaki zbudowano Toruń po 1945 r. (tj. sposobu budowy miast wg Karty Ateńskiej; wszystkie te negatywne skutki wymienia dokument pod nazwą Karta Nowego Urbanizmu, przyjęty w 1996 r. na IV Kongresie Nowego Urbanizmu). W zachodnioeuropejskich miastach, a zwłaszcza w ich centrach, zaczęto więc dbać o jakość, funkcjonalność i estetykę otaczającej przestrzeni i w konsekwencji odzyskiwać przestrzeń miejską dla pieszych i architektury. Zaczęto powracać do tradycyjnych układów komunikacyjnych: 
  • zamiast szerokich wielopasmowych tras i ulic bez pierzei doceniono tradycyjnie zabudowaną (w postaci pierzei), węższą ulicę dopasowaną do „ludzkiej skali”; 
  • mniejszej skali ulica znowu zaczęła mieć funkcję mieszkalną, a nie przeskalowaną przelotowo-transportową; miasto zaczęło odzyskiwać swojego ducha.
 
Drastyczna różnica w rozumieniu budowy miasta: w Lejdzie ulica o szerokości ok. 45 m, w Toruniu: ok. 80 m. W Lejdzie ulica z zabudową pierzejową, uporządkowaną, zwartą, w Toruniu bezpierzejowa zabudowa tworząca wrażenie chaosu przestrzennego. W Lejdzie miasto zwarte, przyjazne, ekonomiczne, przyjemne, w Toruniu miasto rozwlekłe, puste ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami.
  • Po lewej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Lejdy (miasto partnerskie Torunia, 120 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 1,2 km od Hooglandse Kerk w centrum zabytkowego starego miasta.
  • Po prawej: jedna z głównych śródmiejskich ulic Torunia (200 tys. mieszkańców), zlokalizowana ok. 1,0 km od Ratusza Staromiejskiego w centrum zabytkowego starego miasta.
 
Tradycyjna tkanka miejska, zabudowa kwartałowa, preferowanie ruchu pieszego oraz stosowanie tradycyjnych, historycznie sprawdzonych form urbanistycznych powraca w Europie zachodniej od półwiecza. W ten sposób realizuje się idea „miasta zwartego” z zachowaniem oczywiście tylko najlepszego efektu miasta modernistycznego z Karty Ateńskiej: odpowiedniego do skali udziału terenów wysokiej i niskiej zieleni i prawidłowego systemu ekologicznego. 
Równolegle z Nowym Urbanizmem Europejska Rada Urbanistów przyjęła w 1998 r. tzw. Nową Kartę Ateńską. Idee tutaj zawarte koncentrują się na mieszkańcach i użytkownikach miast oraz ich potrzebach. W dużej części korespondują z ideami Nowego Urbanizmu. Karta ta promuje wizję „miasta spójnego” z zachowaniem ciągłości historycznej i tradycji, zapewniającego spójność środowiska, a najistotniejsze działania urbanistów mają chronić i wzbogacać ulice, place i bulwary, prowadzić do rehabilitacji zdegradowanych terenów tkanki miasta, tworzyć pozytywny unikalny krajobraz miejski, chronić wszystkie znaczące elementy przyrody i dziedzictwa kulturowego. 
W jaki sposób dzisiejszy Toruń koresponduje z „nowym urbanizmem”? O tym dalej.

 

Śródmieście Torunia (550 m od obszaru UNESCO), rondo bpa Chrapka przebudowane w 2019 r. - przykład myślenia o nowoczesności rodem sprzed 50 lat.
Na pocz. lat 70. XX w. rozpoczęto budowę toruńskiej trasy W-Z - szerokiej dwupasmowej prostej arterii bez zabudowy pierzejowej, której fragmentem miały być ulice: Przy Kaszowniku, Odrodzenia, Czerwona Droga, Kraszewskiego. Był to wtedy wyraz miasta modernistycznego, przejaw nowoczesnego myślenia. Dziś wiemy, że błędnego, ale decyzje te podejmowano w oparciu o aktualne wtedy wiedzę i trendy.
W roku 2019 natomiast w imię "nowoczesności" Toruń dumnie zrekonstruował plan wg dawno zdezaktualizowanej wiedzy, bo sprzed 50 lat, plan który był nowoczesny pół wieku temu; pogłębił nawet wstecznictwo dodając miejsca parkingowe. Powstała degradująca miasto ogromna, pusta przestrzeń, w której nadal priorytetem jest samochód. Nadal dominuje "miejska autostrada", a urbanistyki i architektury wokół nie ma. To klasyczny antyprzykład współczesnych światowych tendencji urbanistycznych wg zasad "nowego urbanizmu".
 
Śródmieście Torunia (470 m od obszaru UNESCO), nowe miejsca parkingowe w ogromnej pustej przestrzeni centrum miasta przy rondzie bpa Chrapka i ul. Gregorkiewicza - działając wbrew wiedzy naukowej (prawo Lewisa-Mogridge'a - o czym niżej), wbrew współczesnym tendencjom naprawy miast (np. "nowego urbanizmu"), wbrew temu, jak problemy komunikacyjne rozwiązują miasta zachodnie, zamiast zagęszczania miasta i nowej architektury (co również jest tendencją poprawy miast w myśl "nowego urbanizmu") władze Torunia stworzyły nowe miejsca parkingowe. 
 
 
 
Po lewej: Gandawa, 260 tys. mieszkańców  •  Po prawej: Toruń, 200 tys. mieszkańców
linie czerwone: ulice o przynajmniej 2 pasach ruchu w przeciwnych kierunkach
koło pomarańczowe - centralny obszar miast o średnicy 5 km
Gandawa: miasto w znacznej mierze odpowiadające współczesnej urbanistyce i zasadom budowy miast (wg myśli "priorytet dla pieszych nie dla kierowców"):
  • brak szerokich, zachęcających do szybkiej jazdy ulic w centrum miasta i innych dzielnicach,
  • brak ulic o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku w centrum miasta,
  • ulice z zabudową zwartą, pierzejową nie tylko w centrum, ale w całym mieście
  • centrum miasta bez "autostrad miejskich",
  • ulice główne w mieście o układzie koncentrycznym, wyprowadzające duży ruch na obwodnice
  • ulice (również główne) o gęstej, uporządkowanej zabudowie pierzejowej nie tylko w centrum, ale w cąłym mieście,
  • brak ekranów akustycznych nie tylko w centrum, ale w całym mieście,
  • brak pustych, niezabudowanych terenów w centrum, 
Toruń: miasto w nacznej mierze nieodpowiadające współczesnej urbanistyce i myśli budowy miast, wręcz pogłębiające zacofanie urbanistyczne (wg zasady "priorytet dla samochodów, nie dla pieszych")
  • szerokie, proste, zachęcające do szybkiej jazdy, z niewielką liczbą przejść dla pieszych ulice w centrum miasta (np. Kraszewskiego, Czerwona Droga, Odrodzenia, Przy Kaszowniku, Warneńczyka, planowane przedłużenie na północ al. 700-lecia Torunia, ul. Szosa Chełmińska na północ od ul. Podgórnej, ul. Bema, Trasa Średnicowa Północna)
  • wiele ulic o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku w centrum miasta (np. Kraszewskiego, Czerwona Droga, Odrodzenia, Przy Kaszowniku, Warneńczyka, planowane przedłużenie na północ al. 700-lecia Torunia, ul. Szosa Chełmińska na północ od ul. Podgórnej, ul. Bema, Trasa Średnicowa Północna),
  • ulice z zabudową luźną, rozwlekłą, bezpierzejową nie tylko w centrum, ale w całym mieście, zwłaszcza wzdłuż ulic głównych (tranzytowych, międzydzielnicowych)
  • "autostrady miejskie" o układzie szkieletowym, szatkujące i dzielące przestrzeń miejską, prowadzące duży i tranzytowy ruch przez obszar miasta zamiast wyprowadzać go na obwodnice (np. Trasa Średnicowa Północna, Trasa Średnicowa Południowa, Przy Kaszowniku, Bema, Trasa Wschodnia, planowane przedłużenie na północ al. 700-lecia Torunia),
  • ulice główne mieście o układzie dośrodkowym, z których każda ma postać ulicy szerokiej, luźno zabudowanej, dwupasmowej = wprowadzające duży ruch do centrum miasta
  • brak ulic (również głównych) o gęstej, uporządkowanej zabudowie pierzejowej nie tylko w centrum, ale w całym mieście
  • zabudowa miejska luźna, bezpierzejowa, sprawiająca wrażenie chaosu,
  • ekrany akustyczne w centrum i innych dzielnicach miasta
 
Wg dzisiejszych zachodnioeuropejskich tendencji urbanistycznych (których Toruń niestety nie realizuje) „miasto zwarte” z czytelną strukturą przestrzenną oraz dużą intensywnością zabudowy umożliwia ekonomiczne wykorzystanie infrastruktury technicznej, a przy tym ukształtowanie przestrzeni sąsiedzkich i publicznych połączonych i wypełnionych różnej wysokości zielenią.
Planowe dogęszczanie istniejącej zabudowy (a więc tworzenie miasta zwartego, a więc powrót do historycznych form budowania miast) ma nie tylko uzasadnienie ekonomiczne, ale i społeczne
  • Po pierwsze gęsta zabudowa (zamiast pustych przestrzeni między odległymi jednostkami miasta) pozwala oszczędzić choćby na energii elektrycznej do oświetlania ulic, oszczędzić na kosztach budowy długich ulic, wodociągów łączących odległe jednostki, oszczędzić na kosztach innej obsługi przez służby miejskie,
  • po drugie bliskość pozwala ludziom oszczędzić czas pomiędzy codziennymi czynnościami, stwarza okazje interakcji pomiędzy ludźmi, wspierając wzajemne relacje i budując więź z lokalną kulturą, miejscami zakupów, wypoczynku i rekreacji,
  • po trzecie tworzy korzyści wynikające z budowania wspólnej tożsamości wśród mieszkańców - poczucie przynależności to coś więcej niż lokalna duma - stanowi podstawę zdrowia psychicznego i empatii w całym społeczeństwie.
 
   
Śródmieście Torunia (530 m od Rynku Staromiejskiego i 280 m od granicy obszaru UNESCO), ul. Czerwona Droga, skrzyżowanie z al. 700-lecia Torunia (tzw. plac Niepodległości) - przykład myślenia o nowoczesności rodem sprzed 50 lat: pusto, szerokie arterie, brak zabudowy pierzejowej, miasto dla samochodów, nie dla pieszych.
W 2020 r. Toruń realizował przebudowę układu torowo-drogowego na tzw. placu Niepodległości i w okolicach. To dramatyczny przykład urbanistycznego wstecznictwa, dumnie przez władze Torunia zwanego "modernizacją", antyprzykład współczesnych światowych tendencji budowy i przebudowy miast. Wykonano tu teraz nie tylko remont ulic, które powstały na pocz. lat 70. XX w., a więc w oparciu o aktualne wtedy wiedzę i trendy, dziś uznawane za błędne i niszczące miasta, ale także pogłębiono tę degradację.
Remont ten poszedł w kierunku zupełnie przeciwnym do współczesnych światowych tendencji urbanistycznych, które naprawiają błędy sprzed półwiecza. Remont spowodował powiększenie zacofania Torunia, bo nie dość na tym, że nie naprawiono tych błędów, to je zakonserwowano; ale to nie wszystko: dokonano powiększenia degradacji przestrzeni miejskiej  poprzez np. likwidację przejść na pieszych na zachodnim krańcu ul. Czerwona Droga, czy poprzez budowę ekranów akustycznych, instalację kolejnych sygnalizacji świetlnych, ustawienia ogromnej liczby słupów, słuoków, słupeczków i skrzynek 
Realizując hasło "miasto dla samochodów, nie dla mieszkańców", władze Torunia przeznaczyły tę ogromną przestrzeń w centrum miasta dla samochodu, spychając pieszych na margines i likwidując im przejścia (na odcinku 600 m od ul. Odrodzenia do placu Artylerii kierowcy mają do pokonania tylko 3 przejścia dla pieszych).
 
 
Jakość, funkcjonalność i estetyka otaczającej nas przestrzeni miejskiej jest niezwykle ważna. Miasto nie powinno przytłaczać, tworzyć barier, ograniczać (jak to się dzieje w Toruniu). Dlatego obecnie wiele zachodnich miast, kierując się zasadami „nowego urbanizmu” dostosowuje do „ludzkiej skali” gabaryty i gęstość zabudowy, układ i szerokość ulic, system komunikacyjny, infrastrukturę miejską, architekturę przestrzeni publicznych i budynków czy politykę parkingową.
W tej sytuacji szczególnie ważne i widoczne jest:
  • zwężanie jezdni na rzecz stref pieszych oraz architektury
  • zamykanie ulic w centrach miast dla samochodów, 
  • chowanie parkingów pod ziemię lub ich likwidacja, 
  • rozwój transportu publicznego, 
  • wyprowadzanie arterii szybkiego ruchu ("autostrad miejskich") na tereny okalające miasta, 
  • atrakcyjnie zaaranżowane przestrzeni publicznych – placów, skwerów, bulwarów – zaprojektowanych wyłącznie dla pieszych i rowerzystów,
  • zwartości kompozycji architektonicznej, indywidualność i różnorodność architektury jako przeciwieństwo do luźno stojących i jednakowo monotonnych bloków zabudowy modernistycznej,
  • nagromadzenie i zróżnicowanie w jednym miejscu/dzielnicy różnorodnych funkcji (mieszkaniowych, usługowych, rekreacyjnych), w miejsce strefowania funkcji typowego dla modernizmu.
Jednymi z wielu dobrych przykładów realizacji idei "miasta dla pieszych, nie dla samochodów" jest np. Kopenhaga, Amsterdam, Oslo, Lublana. Tutaj rozumiejące problem i zasady "nowego urbanizmu" władze miasta przekształcają ulice z arterii samochodowych na trakty piesze:
 
Amsterdam przed i po
 
Lublana przed i po
 

Pogłębianie zacofania Torunia: priorytet dla samochodów, nie dla ludzi

 
Mimo wielu inwestycji w ostatnich kilkunastu latach, za prezydentury Michała Zaleskiego (od 2002 r.), Toruń staje się miastem coraz bardziej zacofanym pod względem urbanistycznym i komunikacyjnym. Toruń w drugiej połowie XX w. rozwinięty wg krytykowanych dziś zasad opisanych w Karcie Ateńskiej, obecnie - wbrew trendom zachodnioeuropejskim (np. „nowego urbanizmu”) - nie tylko nie naprawia tych błędów, ale co gorsza brnie w nie dalej i buduje się w taki nieprzyjazny sposób, od jakiego zachodnia Europa zaczęła odchodzić już kilka dekad temu. Nadal buduje się wg zasady „miasto dla samochodów, nie dla pieszych”, nadal pogłębia swoje zacofanie, a wg oficjalnych dokumentów „modernizuje się”. Problem jednak polega na tym, że ten sposób „modernizacji” był standardem 50 lat temu, standardem obecnie ktytykowanym i uznawanym za niszczący miasta, standardem od którego miasta zachodnioeuropejskie dawno zaczęły odchodzić i naprawiać błędy przez niego stworzone, standardem który mimo tego w dzisiejszym Toruniu jest niestety nadal realizowany. Toruń w coraz większym stopniu staje się antyprzykładem nowoczesnego miasta.
Konkrety:
  • przebudowa (tzw. „modernizacja”) ronda bpa Chrapka, ronda Hoffmanna w duchu rozwlekłego i nieekonomicznego „miasta dla samochodów”,
  • wyburzenia pod poszerszanie dróg i budowę „autostrad miejskich” (np. ul. Szosę Chełmińską, ul. Podgórną pozbawiono stylowych, zabytkowych i tworzących genius loci miejsca domów, w tym licznych w konstrukcji muru pruskiego, Szosa Chełmińska z kameralnej ulicy o szerokości ok. 25 m zostala monstrualnie poszerzona aż do ok. 70 m! i pozbawiona również drzew),
  • niszczenie dziedzictwa kulturowego Torunia (np. rozbiórka stylowych budynków z muru pruskiego Chełmińskiego Przedmieścia, Mokrego, Jakubskiego Przedmieścia, rozbiórka modernistycznego budynku dworca autobusowego i budowa tam szkaradnego pawilonu o wyglądzie małomiasteczkowym; dewastacja i rozbiórka zabytkowych zabudowań rzeźni miejskiej na Jakubskim Przedmieściu),
  • budowa ekranów akustycznych (w centrum: ul. Kraszewskiego, w innych dzielnicach: ul. Szosa Chełmińska, ul. Grudziądzka, ul. Wschodnia, ul. Szosa Lubicka, Trasa Średnicowa Północna, ul. Andersa),
  • nowa zabudowa w większości nie tworząca pierzei,
  • rozluźnianie miasta (poprzez wyburzenia, poszerzanie dróg i budowę „autostrad miejskich”, poprzez "modernizację" archaicznych rozwiązać komunikacyjnych), podczas gdy najnowsze opracowania i tendencje urbanistyczne każą zagęszczać miasta, zwężać ulice, likwidować ruch samochodowy w centrach miast, co skutkuje minimalizacją zużycia energii, zwiększeniem produktywności oraz poprawą warunków życia, 
  • ogradzanie nowych osiedli i pojedynczych bloków mieszkalnych (np. w centrum miasta osiedle „Słoneczne Tarasy”),
  • budowa osiedli bez ulic, lokalizowanych jednym adresem (np. „osiedle Sztuk Pięknych”, „osiedle Słoneczne Tarasy”, „osiedle Piernikowe”),
  • budowa „autostrad miejskich”: tras przelotowych i „głównego szkieletowego układu drogowego Torunia” (szerokie, puste i proste trasy zachęcają do rozwijania nadmiernej prędkości; dzielą przestrzeń miasta, społeczności; rozluźniają i rozwlekają miasto; zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge’a wzmagają ruch samochodowy w mieście; trasy takie powinny być na obrzeżach lub poza miastem),
  • plany budowy tranzytu DK80 i DK91 przez miasto w postaci „autostrad miejskich” (do tranzytu przeznaczone są S10 i A1 a DK80 i DK91 będą ich zdublowaniem),
  • samochody nie wyprowadzone z obszaru UNESCO (dochodzi nawet do takich sytuacji, gdzie tworzy się miejsca postojowe w odległości mniejszej niż 10 m od skrzyżowania, aby tylko więcej samochodów mogło zmieścić się w obszarze UNESCO, np. na ul. Żeglarskiej/Rabiańskiej, na ul. Piekary/Kopernika),
  • tworzenie nowych miejsc parkingowych w centrum miasta przy jednoczesnym braku ograniczenia i zamknięcia ruchu samochodowego w obszarze UNESCO (np. władze Oslo postanowiły, że od początku 2019 r. z centrum miasta zniknęło ostatnich 700 miejsc parkingowych, powstała w ten sposób strefa wolna od samochodów, w której jednak można poruszać się komunikacją miejską, rowerem czy na pieszo. Podobnie ostatnio władze Amsterdamu zapowiedziały, że miejsc parkingowych będzie coraz mniej – do 2025 r. ma ich zniknąć nawet 10 tysięcy, zostaną zastąpione szerszymi chodnikami i zielenią. W tym samym czasie w Toruniu w 2019 r. zbudowano nowe parkingi w centrum miasta, nie likwidując jednocześnie ani parkingów, ani ruchu samochodowego w obszarze UNESCO: ul. Grudziądzka / Przy Rynku Wełnianym: 23 miejsca, ul. Wały Sikorskiego (między rondem ZNP a ul. Gregorkiewicza): 50 miejsc, ul. Grudziądzka 53: 36 miejsc, ul. Grudziądzka 62: 83 miejsc, ul. Gregorkiewicza / rondo Chrapka: 81 miejsc, ul. Wały Sikorskiego (między Gregorkiewicza a ul. Dobrzyńską: 160 m; razem: 433 miejsc)
  • brak ulicy łączącej Szosę Lubicką z ul. Żółkiewskiego wzdłuż „osiedla Piernikowego”
  • budowa tzw. "węzłów przesiadkowych" komunikacji miejskiej, przy jednoczesnych zachętach do używania jednak prywatnych samochodów w postaci np. tworzenia nowych parkingów, poszerzania dróg, braku wyprowadzenia ruchu samochodowego z obszaru UNESCO
  • ulice główne z mała liczbą przejść dla pieszych i skrzyżowań
 

Im szersze drogi, im więcej parkingów tym gorsze miasto.

 
W myśl "priorytet dla samochodów, nie dla pieszych" Toruń został w ostatnich dekadach zbudowany. I nadal w tym kierunku jest budowany. Nadal, dzięki ostatnio realizowanym "modernizacjom" miasto staje się coraz bardziej nieprzyjazne, coraz bardziej kosztowne i coraz bardziej zacofane.
Podczas gdy inne miasta w swoich centrach zwężają ulice, ograniczają dostępność dla samochodów, likwidują parkingi, zamykają ulice dla samochodów i oddają tę przestrzeń pieszym i architekturze, Toruń postępuje wprost przeciwnie: ogranicza liczbę przejść dla pieszych, stawia ekrany dźwiękochłonne, tworzy kolejne miejsca parkingowe, tworzy odludne puste przestrzenie, a wszystko to w centrum miasta za ogromne pieniądze.
 
"Trzeba zwiększyć przepustowość!", "trzeba zwiększyć płynność ruchu!", "trzeba poszerzyć ulice, bo jest coraz więcej samochodów!", "trzeba zbudować miejsca parkingowe, bo kierowcy nie mają gdzie parkować" - taka jest mentalność dzisiejszych władz Torunia.
Władze miasta myśląc niewspółczesnymi kategoriami, rodem sprzed półwiecza, zupełnie nie realizują zasad dzisiejszych tendencji urbanistyki światowej. W ten sposób np. poszerzają drogi, "bo torunianie mają coraz więcej samochodów", "bo zwiększa się natężenie ruchu", "bo brakuje miejsc parkingowych". Ale dlaczego mają coraz więcej samochodów, dlaczego zwiększa się natężenie ruchu?, dlaczego brakuje parkingów? Bo władze miejskie budują miasto dla samochodów, bo zachęcają, a wręcz pewnymi rozwiązaniami urbanistycznymi zmuszają mieszkańców do poruszania się po mieście samochodem. Bo zbudowali Toruń w myśl "miasto dla samochodów, nie dla pieszych".
 
Jeśli więc np. miasto poszerza drogi, buduje "autostrady miejskie", tworzy kolejne miejsca parkingowe, przekształca istniejące ulice pod kątem wygody kierowców, a nie pieszych, to znaczy, że daje jasny przekaz: drodzy torunianie-kierowcy to wszystko dla was: jeździjcie samochodami jeszcze więcej, bo powiększamy dla was infrastrukturę. Tym sposobem Toruń ma więcej samochodów osobowych, aniżeli miasta zachodnioeuropejskie. 
 
Liczba zarejestrowanych samochodów osobowych w przeliczeniu na 1000 mieszkańców (2015 r.).
Okazuje się, że miasta polskie, w tym Toruń, mają więcej samochodów aniżeli miasta zachodnioeuropejskie
 
Ale władze Torunia niestety nie korzystają ze współczesnej wiedzy naukowej. Np. takiej, że:
na miejskich ulicach działa prawo Lewisa-Mogridge'a. Prawo to opisuje zależność pomiędzy budową dróg a natężeniem ruchu drogowego. Zgodnie z tym prawem ruch powiększa się tak, aby maksymalnie wypełnić nową, zwiększoną przepustowość. Potocznie wyrażamy to stwierdzeniem, że czym szersze mamy drogi, tym wieksze są na nich korki.
Prawo Lewisa-Mogridge'a zostało wywnioskowane po wykonaniu analizy zależności pomiędzy licznymi inwestycjami drogowymi i natężeniem ruchu w Londynie. Występowanie tego prawa zwraca uwagę, że ulice nie są wyizolowane z sytemu transportowego i zmiana parametrów poszczególnych ich odnicnków zmienia funkcjonowanie całego systemu, a nie tylko jednej ulicy.
- dr Wojciech Szymański, Instytut na rzecz Ekorozwoju >>>
W krajach Europy Zachodniej w wielu miastach stwierdzono na podstawie tego prawa, że polityka budowy nowych dróg, w szczególności prowadzących do centrum, nie jest rozwiązaniem problemów komunikacyjnych. W Polsce wiele osób wciąż sądzi, że budowa nowych dróg rozładuje zatłoczone miejskie ulice czyniąc miasto bardziej czystym i dostępnym.
W 2019 r. władze Torunia masakrując miasto, działając wbrew wiedzy naukowej (prawo Lewisa-Mogridge'a), wbrew współczesnym tendencjom naprawy miast (np. "nowego urbanizmu"), wbrew temu, jak problemy komunikacyjne rozwiązują miasta zachodnie, z dumą obwieściły, że w miejscu wyburzonego kwartału zabudowy (historycznej, będącej obiektem dziedzictwa Torunia) stworzyły "Nowy, duży parking na Grudziądzkiej", gdzie "aż 83 nowe miejsca do parkowania są do dyspozycji kierowców przy ul. Grudziądzkiej 62, w rejonie skrzyżowania z ul. Podgórną". Z dumą informują, że "to kolejny z parkingów urządzonych przez miasto w ostatnim czasie. W pobliżu placu Zwycięstwa, gdzie powstaje nowa siedziba Sądu Rejonowego, oprócz parkingu przy ul. Grudziądzkiej 62 wybudowano też parking na 36 nowych miejsc przy ul. Grudziądzkiej 53 oraz parking na 81 miejsc przy ul. Gregorkiewicza, w bezpośrednim sąsiedztwie placu bp. J. Chrapka.  Latem do dyspozycji kierowców zostało też oddanych 50 miejsc do parkowania przy ul. Wały gen. Sikorskiego (na odcinku od ronda ZNP do ul. Gregorkiewicza), w sąsiedztwie starówki i dworca autobusowego. 
To nie koniec inwestycji parkingowych w rejonie centrum Torunia. Niebawem zostanie oddany do użytku parking pomiędzy ulicami Dobrzyńską a ul. Gregorkiewicza, który docelowo pomieści prawie 160 aut. W ramach zadania zostanie przebudowane skrzyżowanie ul. Gregorkiewicza. Powstanie także droga dojazdowa, zakończona placem do zawracania. >>>, >>>
 
Śródmieście Torunia (1,25 km od Rynku Staromiejskiego i 780 m od obszaru UNESCO), ul. Grudziądzka - zamiast zagęszczania miasta i nowej architektury (co również jest tendencją poprawy miast w myśl "nowego urbanizmu") władze Torunia stworzyły nowe miejsca parkingowe w miejscu zieleńca.
 
Oprac. Arkadiusz Skonieczny, data publikacji: 21-01-2021
 
 
Zobacz też:
Powrót do:
  • drukuj
  • poleć artykuł
Komentarze użytkowników (2)
kilek, 2021-01-31 08:15:02
Świetny artykuł, powinno się go wydrukować i wysłać każdemu członkowi Rady Miasta, Prezydentowi, Wice-prezydentom, MZD i całej reszcie odpowiedzialnej za te autostrady w centrum miasta i wyburzenia budynków które ostatnio mają miejsce albo są planowane i publicznie o nich wiadomo już
Wellwisher, 2021-02-10 10:43:57
Jestem nieco zdziwiony. Arek zanurzony „po uszy” w turystyce zwalczający rozwój turystyki... To oczywiste, że wzrost ilości turystów na określonej przestrzeni prowadzi do narastającego konfliktu z tymi którzy w tej przestrzeni próbują układać sobie codzienne życie. Może zamiast zastanawiać się nad modelami urbanistycznymi najpierw warto byłoby ustalić model docelowy toruńskiej turystyki? Przede wszystkim parametry ilościowe - ile osób średnio/maksymalnie chcielibyśmy by przebywało w przestrzeni turystycznej. Jacy to mają być turyści? Czy zależy nam tylko na jednodniowej turystyce grupowej (wtedy można postawić na zwiększenie ilości punktów do wysiadania z autokarów i parkingi „wypchnąć” całkowicie ze Śródmieścia). To na tym polu trzeba wypracować trwały kompromis między branżą turystyczną a mieszkańcami. Gdy to się uda będzie wiadomo ile (i gdzie) potrzebujemy parkingów, co możemy zamknąć dla ruchu kołowego a co dla rowerzystów, w jakie wolne przestrzenie warto wprowadzić coś co wzbogaci potencjał turystyczny miasta.
Dodaj swój komentarz:


pozostało znaków:   napisałeś znaków:
   

Kontakt

tel. 56 621 02 32
biuro@toruntour.pl
formularz kontaktowy
 
 
 
 
 
 
 
 
   
Właścicielem i operatorem Toruńskiego Portalu Turystycznego funkcjonującego pod domeną toruntour.pl jest Toruński Serwis Turystyczny, Toruń, ul. Rabiańska 3 (mapa), tel. 66 00 61 352, NIP: 8791221083.
Materiały zawarte w Toruńskim Portalu Turystycznym www.toruntour.pl należą do ich autorów lub właściciela serwisu i są objęte prawami autorskimi. Wszelkie wykorzystywanie w całości lub we fragmentach zawartych informacji bez zgody Wydawcy Serwisu jest zabronione.
Polityka cookies
 
Jeżeli chcesz opublikować swój artykuł lub napisać do Toruńskiego Portalu Turystycznego ponieważ gdzieś do tekstu wkradł się błąd, chcesz nawiązać współpracę lub po prostu przekazać swoją opinię, możesz to zrobić używając adresu mailowego biuro@toruntour.pl. Żadna wiadomość nie pozostanie bez odpowiedzi!
 
Zostań naszym patronem. Poznaj szczegóły i możliwości tutaj